Nie jesteśmy tylko konsumentami
To bardzo ciekawe, jak prowadzone projekty w jakimś punkcie się krzyżują.
Projekt na temat autostereotypów nadal mnie inspiruje. Myślenie nad tym, co znaczy dla nas, Polaków „państwo”, co „naród”, a co „społeczeństwo” może doprowadzić do ciekawych wniosków. Ciekawych i praktycznych – w sensie wykorzystania do lepszego zrozumienia rzeczywistości, oczywiście. Mieliśmy niedawno spotkanie we Francuskiej Izbie Przemysłowo-Handlowej, w czasie którego opowiadaliśmy o Panelu CSR i wynikach jego pierwszej fali. Rozmowa koncentrowała się wokół praktycznych implikacji uzyskanych wyników. I nagle wśród wielu ciekawych wątków pojawił się i ten zasygnalizowany w tytule – jak komunikować CSR, aby nie był odbierany jako przechwałki, nie wywoływał negatywnych emocji u odbiorców komunikatu. Tak, widziałam ten wątek w badaniu na temat autostereotypu Polaka – mamy kłopot z mówieniem o sobie dobrze, z przyjęciem komplementu, raczej się umniejszamy niż wywyższamy. I jak tu komunikować społecznie odpowiedzialne działania? Ta sama bariera, która tkwi w nas jako w Polakach, przeszkadza nam także jako przedsiębiorcom czy pracownikom firm.
Na szczęście w tym przypadku Panel CSR pozwala na udzielenie jednoznacznej odpowiedzi. Kluczowe jest nie to, jak komunikować, ale jak wybierać działania, w które firma się angażuje. Jeśli są to działania spójne z jej wizerunkiem, jeśli wynikają z podejścia do prowadzenia biznesu, mają związek z branżą, to stają się po prostu naturalną częścią całej aktywności przedsiębiorstwa. I mówienie o nich jest informowaniem, a nie chwaleniem się.
Monika Probosz